Czy warto zbierać deszczówkę? Czy zamontować zbiornik na deszczówkę? I kiedy on się właściwie zwróci? W czasach gwałtownych zmian klimatycznych zmniejsza się ilość dostępnej wody, co sprawia, że rośnie jej cena. Przy okazji budowy domu większość z nas, inwestorów indywidualnych, już montuje w swoich ogródkach zbiorniki. Zastanawiamy się jednak, jak duży powinien być taki zbiornik na deszczówkę, jak dużo wody jesteśmy w stanie zaoszczędzić i kiedy inwestycja w zbiornik na deszczówkę się zwróci.

Od samego początku budowy domu nie mieliśmy wątpliwości, że musimy zainstalować taki zbiornik u siebie. Ekologiczne rozwiązania były dla nas zawsze bardzo ważne podczas całej budowy. Inwestowaliśmy w energooszczędne okna, ogrzewanie podłogowe połączone z gazowym kotłem niskotemperaturowym i automatycznym sterowaniem oraz w porządne ocieplenie całego budynku. Nowoczesne i proekologiczne rozwiązania pozwalają też zaoszczędzić na utrzymaniu domu, a po latach potrafią nawet zacząć na siebie “zarabiać”. Dlatego naszym dylematem nie było to CZY instalować zbiornik na deszczówkę, ale JAKI zbiornik powinniśmy wybrać.

Ile deszczówki jesteśmy w stanie zebrać?

Obrys naszego dachu ma wymiary ok. 20 m na 10 m. Dach tworzy 200 m2 powierzchni, która może łapać dla nas deszczówkę. Według danych z 2019 roku oszacowaliśmy, że w ciągu poprzedniej wiosny i lata moglibyśmy byli zebrać prawie 87 kubików wody.

mm opadu odpowiada 1 l wody rozlanemu na powierzchni 1 m2

1 kubik to 1000 litrów

Do naszych obliczeń wzięliśmy okres wiosenno-letni, dlatego że to właśnie wtedy będziemy korzystać ze zbiornika. Nie mamy niestety instalacji, która pozwala używać zaoszczędzoną wodę w domu (np. do spłukiwania toalety). Dlatego w naszych obliczeniach zakładamy, że nasza deszczówka będzie wykorzystywana do podlewania ogródka w okresie wegetacyjnym naszych roślin – od kwietnia do września.

 

W naszych szacunkowych obliczeniach zakładamy też, że wykorzystujemy całą deszczówkę zebraną przez dach. Zauważ jednak, że w praktyce jest to często niemożliwe. Jeżeli pada przez 3 dni z rzędu, woda do podlewania ogródka nie będzie potrzebna. Wtedy zbiornik się przepełnia i nie jesteśmy już w stanie wykorzystać więcej, niż jego objętość.

 

Jaki zbiornik na deszczówkę wybrać?

Ilość deszczówki, którą możemy mieć do dyspozycji, zależy m.in. od wielkości zbiornika. Naturalnie, im będzie większy, tym więcej wody możemy przechowywać, czyli tym mniej ucieknie z powodu przepełnienia się zbiornika.

Zakłada się, że utrzymanie 1 m2 trawnika wymaga co najmniej 40 litrów wody miesięcznie. Oznacza to, że zbiornik 1000 l (typowy mauser) wystarczyłby na utrzymanie ok. 25 m2 trawnika przez miesiąc. To jednak przy założeniu, że w tym czasie nie będzie zbyt dużych opadów, które będą naturalnie podlewać nasz ogródek.

Wybierając wielkość zbiornika na deszczówkę, najpierw weź pod uwagę, jak dużą powierzchnię ogródka będziesz regularnie podlewać. Następnie sprawdź ile kubików (czyli zbiorników o pojemności 1000 l) jesteś w stanie napełnić z pomocą powierzchni swojego dachu. Możesz to oszacować za pomocą naszego kalkulatora (do pobrania poniżej) na podstawie prawdziwych danych o ilościach opadów w 2019 roku.

Ile można zaoszczędzić dzięki zbieraniu deszczówki?

Biorąc pod uwagę koszt wody z naszych wodociągów, policzyliśmy, że w okresie od kwietnia do września 2019 na dach naszego domu spadło z nieba w sumie niecałe 400 zł.

Ilość wody, którą możesz złapać, zależy przede wszystkim od powierzchni obrysu Twojego dachu oraz od lokalizacji domu. To dlatego, że w różnych miejscach w Polsce średnio spada różna ilość deszczu.

To, ile możesz zaoszczędzić dzięki zbiornikowi na deszczówkę, zależy również od ceny wody w Twoich wodociągach. Dlatego, jeżeli w przyszłości ta opłata wzrośnie, będziesz mógł oszczędzać jeszcze więcej.

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Post udostępniony przez Wybudujmy Dom Blog (@wybudujmydom)

 

Po jakim czasie zwróci się inwestycja w zbiornik na deszczówkę?

Trudno jest przewidzieć dokładną datę zwrotu z inwestycji zamontowania zbiornika na deszczówkę. Nawet naukowcy nie są w stanie przewidzieć dokładnej ilość opadów. Mówi się, że w kolejnych latach na skutek zmian klimatu ilość opadów może się zmniejszyć. Nie będzie to jednak aż tak widoczna zmiana, jak wzrost temperatury.

To, jak szybko zwróci się Twoja inwestycja, zależy też od tego, jak często będziesz korzystać z wody ze zbiornika. Jeżeli będziesz regularnie podlewać swój ogródek i pilnować, żeby zbiornik się nie przepełniał, deszczówka szybciej zacznie przynosić oszczędności.

O wiele bardziej prawdopodobne niż pogoda w następnych latach jest to, że cena wody z wodociągów wzrośnie. Jeżeli na przykład w przyszłym roku opłata miałaby się podwoić (jak opłaty za wywóz śmieci w tym roku), Twoja inwestycja zwróci się dwa razy szybciej.

Za pomocą naszego kalkulatora (do pobrania poniżej) wyliczysz, ile pieniędzy mógłbyś zaoszczędzić dzięki zbieraniu deszczówki.

Z naszych szacunków wyszło, że mauzer (1000 l) postawiony w naszym ogródku zwróciłby się w ciągu jednego roku. Natomiast większy zbiornik (2500 l), który trzeba by już było pewnie wkopać w ziemię, w ciągu ok. 4-5 lat. Te szacunki zakładają jednak, że cena wody i ilość opadów pozostanie taka sama jak w 2019 roku, a my będziemy wykorzystywać prawie całą wodę, którą zbierze nasz dach.

Zauważ, że te szacunki nie uwzględniają dotacji do zbiorników na deszczówkę. Nowy program “Moja woda” planowany przez Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Od lipca 2020 będzie podobno można składać wnioski o dofinansowanie nawet 80% kosztów instalacji zbiornika (ale nie więcej niż 5 tyś. zł). W niektórych gminach obecnie już działają podobne akcje dofinansowań. Im większą dotację udałoby się dostać, tym szybciej zwróciłaby się taka inwestycja.

 

 

 

 

Źródła:

  1. Źródło danych o opadach: Biuletyn Państwowej Służby Hydrologiczno-Meteorologicznej od kwietnia do września 2019
  2. Aktualności na stronie NFOSIGW (dostęp 6.06.2020)
  3. A jak zmieni się klimat Polski w XXI wieku? – Uniwersytet Jagieloński bez Granic (dostęp 6.06.2020)
poprzedni post
następny post

dodaj komentarz