Jak dostosować gotowy projekt do swoich potrzeb i czy warto kupić gotowy projekt domu, a potem porobić zmiany? Naszym zdaniem kupienie i własna adaptacja projektu gotowego z internetu to fajny sposób na zaoszczędzenie kilku złotych podczas budowy domu.

Gotowego projektu szukaliśmy przez kilka miesięcy. Mieliśmy to szczęście, że dokładnie wiedzieliśmy czego chcemy. Kiedy już w głowie zakwitł nam pomysł, że chcemy mieć swój własny dom, zaczęliśmy mocniej przyglądać się domom, w których gościliśmy. Po wyjściu od znajomych mówiliśmy sobie, że to byśmy chcieli mieć, a tego nie. Wymarzyliśmy sobie też ile będziemy mieć dzieci, jak często będziemy przyjmować znajomych, w jaki sposób będziemy pracować, a w jaki odpoczywać. Nasz dom postanowiliśmy dostosować do stylu życia, jaki chcielibyśmy prowadzić, tak, żeby był wygodny dla rodziny, którą będziemy mieć. Tak wybraliśmy projekt Dom w Wisteriach 5 2G z ARCHON+.

 

1. Przenosimy kominek, żeby zrobić miejsce na wyspę kuchenną

Wyspa kuchenna to powód, dla którego w ogóle zdecydowaliśmy się na budowę domu. Marzyła nam się otwarta kuchnia połączona z salonem i dużą jadalnią poprzez wyspę kuchenną właśnie. Będziemy przy niej gotować razem z dziećmi, a podczas imprez będzie pełniła funkcję barku. Dzięki otwartej przestrzeni będę mogła spędzać w kuchni godziny (tak jak lubię) nie tracąc przy tym kontaktu z rodziną. Mam nadzieję, że dzięki temu też dzieci i mąż czasami przejdą na drugą stronę wyspy i dla odmiany to oni coś dla nas ugotują.

Zobacz nasze pomysły na urządzenie przestrzeni dziennej w naszym domu >>

2. Okno narożne w jadalni zmieni kształt

Nie podobają mi się modne ostatnio okna narożne. Z pewnością gwarantują piękny widok, ale nie lubię mieć tego co wszyscy. Chciałabym, żeby mój dom, pomimo że stworzony z gotowego projektu, był choć trochę oryginalny. Dużym sentymentem darzę natomiast amerykańskie seriale familijne! I dlatego nasza jadalnia będzie miała wysokie podłużne okno, które będzie zaczynało się 50 cm nad podłogą. Będzie usytuowane przy stole, a zamiast parapetu będzie miało grubą dechę i poduszki. Będzie można na nim usiąść tak, żeby mieć stół w zasięgu ręki. Wyobrażam sobie, że tam dzieci będą się uczyć, a ja czytać książki. Lub pisać posty blogowe 🙂

3. Wielkie drzwi tarasowe na południe

Drzwi tarasowe między jadalnią a salonem powiększą się do 3,20 m. Chcemy w pełni wykorzystać promienie południowego słońca tak, żeby jak najbardziej doświetlały i ogrzewały dzienną przestrzeń naszego domu. Dlatego też drugie drzwi tarasowe, wychodzące na wschód, zmniejszymy do standardowego wymiaru 1,80 m.

4. Wyjście na taras z gabinetu

Dodatkowy pokój na dole u nas będzie pełnił funkcję gabinetu oraz pokoju gościnnego. Mój mąż chciał przedłużyć taras i zmienić okno w drzwi, żeby latem przerwy od pracy spędzać z kawą na zewnątrz. Duża ilość światła też na pewno przyda się w miejscu, gdzie będziemy pracować.

5. Małe powiększenie gabinetu

To mój pomysł! Przesuwamy ścianę w stronę kotłowni, aż do komina, i uzyskujemy w ten sposób 60 cm miejsca na półki z książkami i szafki z dokumentami. Teraz zmieszczą się tu jeszcze rozkładana kanapa (dla gości) oraz biurko do pracy!

 

 

6. Usuwamy okna dachowe w garderobach

Żeby zaoszczędzić nieco pieniędzy, postanowiliśmy zrezygnować z okien w obu garderobach. Skoro będziemy tam spędzać tylko kilkanaście minut dziennie, wystarczy dobre oświetlenie włączane przez fotokomórkę. Dzięki temu też mniej ciepła ucieknie w tych miejscach przez dach.

7. Usuwamy okna w garażu i kotłowni

Tam również naturalne światło nie jest nam potrzebne. Dzięki temu zaoszczędzimy trochę pieniędzy i energii na ogrzewanie, szczególnie że garaż stoi od północnej strony domu.

8. Usuwamy słupy na poddaszu

Naszemu wykonawcy, we współpracy z kierownikiem budowy, udało się zastąpić słupy z projektu takimi, które mają mniejszy przekrój, a taką samą nośność. Dla nas oznacza to, że słupy nie będą wystawać ze ścian i nie będziemy musieli obudowywać ich szafami.

Zobacz nasz pomysł na urządzenie górnej łazienki >>

9. Wentylacja mechaniczna

Od razu wiedziałam, że chcę mieć wentylację mechaniczną z odzyskiem ciepła. Lubię energooszczędne rozwiązania i jestem gotowa za nie dopłacić. Równocześnie zależy mi na świeżym i czystym powietrzu w domu. Teraz mieszkamy ze smogiem w mieszkaniu przy dwudziestu procentach wilgotności. Mogę z czystym sumieniem Wam się przyznać, że po prostu nie mogę doczekać się wentylacji mechanicznej z filtrami i czerpnią świeżego powietrza.

10. Piec gazowy

Całe szczęście mamy mieć dostęp do gazu i nie musimy instalować pompy ciepła, która byłaby o wiele droższa. Nigdy nawet nie braliśmy pod uwagę paliwa stałego, które jest proponowane w projekcie, przede wszystkim ze względu na bezobsługowość i ekologiczność pieców gazowych.

11. Ogrzewanie podłogowe w całym domu

Ufam opinii naszego fachowca, który twierdzi, że przy piecu gazowym zastosowanie ogrzewania podłogowego na całej powierzchni jest bardziej enegrooszczędne. Nie mam też nic przeciwko temu, żeby mieć przestrzeń wolną od grzejników zajmujących miejsce i zakłócających wystrój wnętrza.

 

Od architekta dowiedzieliśmy się, że jesteśmy bardzo zdecydowanym klientem. Dla takich jak my robi się projekty indywidualne, bo standardowe rozwiązania nie będą nam pasowały. Mnie jednak przeraziła cena indywidualnego projektu. I znalazłam w końcu projekt najbardziej zbliżony do tego, który sobie wymarzyliśmy. Myślę, że udało nam się dopasować ten projekt z biura architektonicznego do naszych potrzeb. Zdaję sobie sprawę z tego, że zmiany w gotowym projekcie też będą trochę kosztowały, ale na pewno ogólny rachunek wyjdzie z korzyścią dla nas!

 

Pierwszy raz na tym blogu? Przeczytaj coś o nas >>

zdjęcie: archon.pl

 

poprzedni post
następny post

dodaj komentarz