Wreszcie nadszedł ten piękny wiosenny dzień, w którym rozpoczęliśmy montaż naszych okien! Zobaczcie jak wstawianie nowych okien wyglądało na naszej budowie.

Jakie okna wybraliśmy?

Nasze okna są pasywne, a mimo to mieściły się w naszym budżecie. Dzięki temu, że mają wąskie ramy, mogą przepuszczać też więcej światła do wnętrza domu. Największe przeszklenie zaplanowaliśmy od strony południowej. Dzięki temu szyby będą odzyskiwały część energii słonecznej, czyli w bezchmurne dni okna będą dogrzewały nasz dom. Stąd większe przeszklenie, niż w standardowych oknach, było dla nas takie ważne.

Nasze okna są białe w środku, a na zewnątrz wybraliśmy “Winchester”. Mamy trzy pary drzwi rozwieralno-uchylnych, czyli przesuwanych “z wysokim progiem” – dwie w salonie oraz jedne w pokoju do pracy. W jadalnie mamy okno typu fix. Na poddaszu są trzy pary drzwi z ruchomym słupkiem. Okno w kuchni to jedyne “normalne okno” z parapetem, można je otworzyć i uchylić, chociaż ma aż 150 cm szerokości i 150 cm wysokości.

Zdecydowaliśmy się na okna Morlite z firmy OknoPlus. Spełniły wszystkie nasze wymagania – a mieliśmy je dokładnie sprecyzowane! Przeczytacie o tym tutaj >>

 

Jaki montaż wybraliśmy?

Zdecydowaliśmy się na tzw. “ciepły montaż”, czyli z użyciem pianki i specjalnych taśm. W naszym kolejnym artykule dokładnie opiszemy możliwe rodzaje montażu okien, które są obecnie stosowane.

Razem z oknami kupiliśmy rolety podtynkowe (sterowane przez kabel), które podłączymy do naszego modułu do sterowania domem (na ten temat przeczytaj więcej tutaj >>). Kolor rolet dobraliśmy tak, żeby pasowały do dachu.

Okien mamy w domu niezbyt wiele, bo tylko osiem. Jednak przez to, że od razu montowane były też rolety, cała operacja zajęła dwa dni.

 

Na termin montażu byliśmy umówieni z kilkutygodniowym wyprzedzeniem. Wyznaczonego dnia ekipa stawiła się na placu budowy o 9 rano i zaczęła od sprawdzenia, czy otwory pod okna są odpowiednio przygotowane. Wcześniej murarze musieli w nich podmurować na umówioną wysokość, a następnie je otynkować. Zdecydowaliśmy się też na dodanie pod oknami tarasowymi tzw. poszerzeń, a pod tradycyjnymi oknami zostawiliśmy miejsce na “ciepłe parapety”. Dlatego właśnie ważne jest, żeby przy pomiarze przez zamówieniem okien był również murarz, z którym uzgadnia się wszystkie wymiary okien, również z tymi dodatkowymi elementami.

Następnie jeszcze raz sprawdziliśmy strony na które powinny się otwierać wszystkie okna.

 

Na co zwrócić uwagę podczas montażu okien?

Kiedy wszystkie okna zostały już wstawione, przede wszystkim sprawdziliśmy jak ułożyła się pianka między ramami a murem. Najważniejsze, żeby pianki było na bogato 🙂 Ma się wylewać ze szczelin, żeby fachowcy mogli potem dociąć nadmiar. Podpowiedział nam to nasz kierownik budowy, który wpadł na budowę po pierwszym dniu montażu. Następnego dnia na naszą prośbę panowie montażyści dodali trochę pianki w tych kilku miejscach, w których jej brakowało (na przykład tutaj na zdjęciu poniżej). Następnie zagruntowali ściany i starannie przykleili do nich taśmy.

 

Po skończonym montażu okien i rolet razem (komisyjnie :)) obejrzeliśmy efekty dwóch dni pracy. Sprawdzaliśmy czy szyby lub ramy nie zostały przez przypadek porysowane oraz czy każde okno prawidłowo się otwiera. Okazało się, że jedna z klamek była porysowana, ale na szczęście u naszego producenta okien to nie problem – zostanie wymieniona przy najbliższej okazji, bez dodatkowych kosztów.

 

Właśnie przeczytaliście drugi artykuł z naszej nowej serii o wyborze okien do nowego domu jednorodzinnego. Prowadzimy go we współpracy z firmą OknoPlus – producentem okien Morlite, które sami wybraliśmy do swojego domu. Wszystkie artykuły na ten temat będziecie mogli znaleźć tutaj >>. Natomiast jeżeli macie jakieś pytania lub wątpliwości co do doboru okien do Waszego domu, piszcie w komentarzach!

 

 

 

 

 

poprzedni post
następny post

dodaj komentarz