Czy warto kupować używane meble? Szczególnie, że zamierzamy wstawić je do nowego domu? Jak sprawdzić, czy te meble są dobrej jakości lub czy nadają się do renowacji? Opowiadamy o nowym trendzie, któremu i my się poddaliśmy. Dlaczego w naszym nowym domu wstawiliśmy stare meble?

 

Wygląda na to, że moda na kupowanie w second handach przeniosła się już na inne sfery naszego życia – m.in. wystrój wnętrz i wyposażenie domu. Z jednej strony chcemy mieć jak najwięcej przedmiotów ułatwiających nam życie. My sami mamy w domu trzy rodzaje odkurzaczy (budowlany, automatyczny i ręczny), a instalacja pod czwarty (centralny) jest przygotowana – na wypadek gdyby tamte trzy jednak nam nie wystarczyły. Z drugiej strony jednak chcemy żyć oszczędnie, ekologicznie i mieć tylko te rzeczy, które nam są niezbędne. Dlatego często potrzebne rzeczy kupujemy używane, a to co już nam się nie przydaje, podajemy dalej. 

Kupowanie używanych mebli sprawia też, że po prostu czujemy się lepiej. Dokładamy choć trochę starań, żeby ograniczać niszczenie środowiska. W końcu nowy dom budujemy dla naszych dzieci, więc jego otoczenie też chcemy zostawić im w możliwie najlepszym stanie. Kupując nowe rzeczy, tworzymy popyt, na który producenci odpowiadają zwiększeniem podaży – czyli produkując jeszcze więcej. Prześcigają się w obniżaniu cen, ale to niestety ciągnie w dół jakość. Dzisiaj nie dziwi nas już, że mechanizm otwierania nowej kanapy rozpadł się po 10 latach, podczas gdy ta stara wersalka Babci nadal jest sprawna. I w ten sposób na śmietniku lądują dwie sofy – ta zepsuta i ta stara, a my kupujemy kolejną, która pewnie za kilkanaście lat też trafi na wysypisko śmieci. 

Korzystanie z używanych mebli i ograniczanie produkcji śmieci jest po prostu naszym sposobem na bardziej ekologiczne życie.

Stare meble są też dla nas świetnym sposobem na dizajnerskie wnętrze za grosze. Może już wiecie to o nas: wolimy zainwestować w stałe elementy, które trudno jest wymienić (np. okna, instalacja elektryczna, podłoga), w ich jakość oraz użyteczność. Natomiast powierzchownego wyglądu lub elementów wyposażenia domu nie traktujemy już tak poważnie i tutaj chętnie oszczędzamy. Dlatego efekt WOW w naszym domu będzie robić połączenie nowoczesności ze wzornictwem mieszkania w kamienicy z lat 50, a nie najmodniejsze modele z ekskluzywnych salonów meblowych.

 

Na tym zdjęciu z naszego salonu tylko koc i doniczka są nowe. Poduszka to pamiątka po Prababci, kanapę kupiliśmy używaną w internecie, a stolik i fotel uratowaliśmy przed wyrzuceniem na śmietnik.

 

Gdzie kupować używane meble?

Najlepszym miejscem na takie zakupy jest internet. Czasami wystarczy wpisać w wyszukiwarkę “komoda biała używana”, a wyniki podpowiedzą portale, na których można szukać. 

Szukajcie również na grupach na Facebooku. Oprócz tych, które mają w nazwach “sprzedam meble”, sprawdźcie też grupę Waszego miasta lub gminy. Może okazać się, że Wasz sąsiad będzie sprzedawał to, co jest Wam potrzebne. 

Istnieją również handlarze, którzy specjalizują się właśnie w używanych meblach. Możecie u nich coś kupić, ale i sprzedać to, czego już nie potrzebujecie. Można ich spotkać w internecie, ale i osobiście – na pchlich targach organizowanych w większych i mniejszych miastach. W Warszawie najsłynniejszym takim targiem jest Bazar na Kole, gdzie można znaleźć nie tylko meble używane, ale i antyki.

Popytajcie również znajomych i rodzinę. Może się okazać, że ktoś z nich planuje remont i chętnie pozbyłby się swoich starych sprzętów. Sami w ten sposób dostaliśmy cały zestaw pięknych kalwaryjskich mebli, które teraz musimy przewieźć z piwnicy Rodziców do naszego domu.

 

Na co zwrócić uwagę kupując meble z drugiej ręki?

Mamy wrażenie, że niewiele osób z naszego pokolenia zdaje sobie sprawę z tego, jak wiele uszkodzeń i wad można naprawić. Dlatego przy kupowaniu używanych mebli nie zastanawiamy się CZY da się je odświeżyć, naprawić czy przemalować, ale ILE to będzie kosztowało nas czasu i pieniędzy. 

Nasz stolik pod umywalkę zrobiliśmy ze starego stolika od maszyny do szycia.

Najlepiej kupować meble z litego drewna lub z nienaruszonym fornirem (to cieniutka warstwa drewna naklejona na sklejkę, pięknie imitująca lite drewno). Jeżeli mebel jest uszkodzony, to zwróćcie uwagę czy ma zniszczony lakier na wierzchu, czy również fornir. Jeżeli jest on naruszony gdzieś z boku, można go łatwo uzupełnić. Natomiast jeżeli cała drewniana warstwa jest zniszczona, jego wymiana będzie kosztowna. Jeżeli powierzchnia mebla jest porysowana, najczęściej wystarczy wymiana samego lakieru.

Jeżeli zastanawiacie się nad fotelami, kanapami lub tapicerowanymi krzesłami, sprawdźcie w jakiej formie jest konstrukcja i siedzisko. Wymiana samej tapicerki (tak, żeby kanapa pasowała Wam kolorystycznie do nowego domu) może być niedroga. Jeżeli jednak okaże się, że trzeba wymieniać sprężyny albo wkład, koszty renowacji będą rosnąć. 

Jeżeli kupujecie meble bardziej współczesne, to odświeżenie lub przemalowanie ich samemu jest bardzo proste. W internecie lub marketach budowlanych można kupić wszelkie rodzaje lakierów i farb. Możecie nawet kupić i zamontować nowe uchwyty lub nóżki do starych mebli. 

Jedyne, na co tak naprawdę trzeba uważać przy zakupie używanych mebli, to pluskwy. Nie zdażyło nam się, żeby ktoś chciał sprzedać zainfekowane meble, jednak zawsze lepiej być ostrożnym. Warto przed kupnem, przy użyciu latarki, rzucić okiem pod fałdy materiału, przeszycia przy suwakach, pod materacami i poduchami oraz na nogach kanap, łóżek lub foteli, które planujemy kupić. Jeżeli zauważycie czarne kropki na drewnie lub białe jajeczka gdzieś między materiałem, to na wszelki wypadek zrezygnujcie z tego zakupu.  

 

Wady kupowania używanych mebli

Zalet kupowania używanych mebli jest całe mnóstwo – niska cena, oryginalne wzory, dobra jakość, a do tego zawsze można przerobić je tak, żeby lepiej pasowały do nowego domu.

Jedynym problemem, jaki mieliśmy, to transport. Gdy zamawiacie meble z salonu, kurier przywozi je pod sam dom. Tymczasem meble używane musicie przewieźć sami. Do tej pory do nowego domu przewieźliśmy tylko drobne rzeczy, jak fotel lub stolik pod umywalkę. Jednak do przewiezienia trzydrzwiowej szafy zatrudnimy już firmę transportową. 

 

Jak przewieźć używane meble?

Jeżeli nawet nie rozważaliście kupienia używanych mebli do kuchni, dużych szaf lub kilkuosobowego narożnika dla całej rodziny, bo nie wiedzieliście jak zorganizować transport, poczytajcie więcej o tym jak przewieźć używane meble. W serwisie Furgonetka Giełda znajdziecie tam wirtualną giełdę, na której możecie dodać ogłoszenie i opisać co, skąd i dokąd chcecie przewieźć. Wtedy zainteresowani przewoźnicy będą mogli zgłosić się do Was ze swoją wyceną. Możecie nawet zaznaczyć, że potrzebujecie pomocy ze zniesieniem lub wniesieniem mebli!

Wpis powstał we współpracy z serwisem Furgonetka. Odkryliśmy go w idealnym momencie – przed przeprowadzką do nowego domu. Na pewno przyda nam się, kiedy nadejdzie czas na transport naszych mebli.

 

 

poprzedni post
następny post

dodaj komentarz