Zaczęliśmy budowę domu, więc zaczęliśmy również rozglądać się za kredytem na ten cel. Skoro jest to poważne zobowiązanie, na dużą kwotę i na wiele lat, chcemy być pewni, że będziemy na nie dobrze przygotowani. Tylko jak naszykować się do wzięcia kredytu na budowę domu? Jaki pierwszy krok powinniśmy podjąć przed wzięciem kredytu hipotecznego? Po prostu… podszkolić się w finansach osobistych!

To chyba nawyk, który został nam jeszcze ze szkoły. Żeby za coś się zabrać, trzeba najpierw poznać przynajmniej teoretyczne podstawy tego zagadnienia. Dlatego też piszemy naszego bloga – chcemy świadomie podejmować decyzje przy budowie domu i nauczyć się podstaw budowlanki. Zależy nam na tym, żeby świadomie rozmawiać z wykonawcami i samemu decydować z jakich materiałów będzie zbudowany nasz dom.

Dlaczego inaczej miałoby być z kredytem hipotecznym?

Zanim zdecydujemy się na współpracę z doradcą kredytowym lub bankiem, chcemy nauczyć się tego, jak działają kredyty hipoteczne. Dzięki temu będziemy wiedzieć jak rozmawiać z takim doradcą, będziemy zadawać bardziej kluczowe i celne pytania. A co najważniejsze – na koniec będziemy w stanie ocenić, czy wybrany przez nas doradca jest prawdziwym specjalistą i czy rzeczywiście znalazł dla nas najlepszą ofertę. Albo, mówiąc wprost – czy nas nie oszuka.

Chcemy solidnie się przygotować do kredytu hipotecznego, bo okazuje się, że różnice pomiędzy całkowitym kosztem kredytu na tą samą kwotę w różnych bankach i na różny okres czasu mogą wynosić od kilkudziesięciu do nawet kilkuset tysięcy złotych! Lepiej te pieniądze przeznaczyć na nasz dom, niż lekką ręką oddać je bankowi.

Krok 1: porozmawiaj ze znajomymi, którzy brali kredyt hipoteczny na budowę domu lub zakup mieszkania

Nasze przygotowania zaczęliśmy od zasięgnięcia języka. My podpytaliśmy kilku znajomych, którzy niedawno brali kredyty hipoteczne o to, czy korzystali z usług doradcy i czy go polecają. Na co ich zdaniem trzeba zwrócić uwagę przy kredycie? Co teraz zrobiliby inaczej? Jakie mieli obawy i czy się sprawdziły? Radzimy, żebyście po prostu zapytali znajomych jakie były ich wrażenia i czy polecają Wam wzięcie kredytu hipotecznego na budowę domu.

I wtedy okazało się, że nasi przyjaciele zaczęli mówić do nas dziwnym językiem. Jakieś kapitały, odsetki, koszty całkowite, BIKi i WIBORy. A na koniec rzucili w nas ratami annuitetowymi 🙁 Niezwykle zaimponowali nam swoją wiedzą – mimo, że korzystali z pomocy doradcy, wiedzieli dokładnie jakie oferty z banków dostali i na co tak na prawdę się decydują!

Dlatego naszym następnym krokiem było dokształcenie się.

Krok 2: zdobądź podstawową wiedzę

W internecie pod hasłem “kredyt hipoteczny na budowę domu” niestety trudno znaleźć obiektywne i merytoryczne strony, a Wikipedia pisana jest raczej dla studentów kierunków finansowych. To był moment, w którym pomyśleliśmy o blogach finansowych!

Naszymi ulubionymi blogami, z którymi uczymy się jak postępować z pieniędzmi w naszej rodzinie są Jak oszczędzać pieniądze oraz Finanse bardzo osobiste. Więc to na nich zaczęliśmy szukać porad dotyczących kredytu hipotecznego, które wcześniej pomijaliśmy, bo wtedy nas jeszcze przecież nie interesowały. Po przeczytaniu kilku artykułów mieliśmy poczucie, że już mamy ogólny zarys zasad, których trzeba się trzymać przy braniu kredytu hipotecznego na budowę domu. Chcieliśmy jednak jakoś tę wiedzę uporządkować , więc na początek sięgnęliśmy po książkę autora bloga Jak oszczędzać pieniądze – Michała Szafrańskiego, pod tytułem Finansowy Ninja.

Dla nas ta książka to kompendium wiedzy, jaką powinien mieć każdy, kto chce mądrze wydawać i zarabiać swoje pieniądze. Michał uczy w niej jak przeciętny Kowalski powinien zarabiać, przechowywać, inwestować i oszczędzać swoje pieniądze. A w jednym z rozdziałów opisuje jak Kowalski powinien wziąć kredyt hipoteczny.

Naszym zdaniem ten stosunkowo krótki rozdział (ok 30 stron) to akurat takie podstawy, które każdy powinien umieć. Jeżeli po prostu nie macie ani czasu, ani głowy do tego, żeby uczyć się teraz finansów, to to naszym zdaniem jest absolutne minimum, które po prostu musisz znać, żeby nie dać się oszukać na swoim kredycie hipotecznym na budowę domu.

Jak się przygotować do kredytu hipotecznego?

Szczególnie podobał nam się fragment mówiący wprost o tym, jak przygotować się do wzięcia kredytu. Okazuje się, że przygotowania powinno się zacząć już nawet 6 miesięcy przed negocjacjami z bankiem. Po przeczytaniu tego rozdziału od razu założyliśmy konto w BIK i napisaliśmy artykuł o tym, jak pobrać darmowy raport w BIK >>>

Mimo, że rozdział o kredycie hipotecznym w książce Finansowy Ninja nie opisuje szczególnych przypadków, które różnią kredyt hipoteczny na budowę domu od tego na kupno mieszkania, i tak powinniście ją przeczytać. Obowiązkowo ten rozdział, ale sugeruję też spojrzeć na pozostałe. W końcu trzeba wiedzieć jak zarządzać swoimi pieniędzmi, żeby poza spłatą raty, zostawało jeszcze coś na drobiazgi wykańczające wystrój Waszego nowego domu!

Mało kto mógłby o tym pomyśleć, ale książki Finansowy Ninja poszukajcie najpierw w Waszej lokalnej bibliotece publicznej! Tutaj znajdziecie ich listę.

Może się jednak okazać, że lista rezerwacyjna w bibliotece jest długa albo że chcielibyście mieć tę książkę w domu. Jest ona wypakowana wiedzą, której chyba nikt nie jest w stanie przyswoić po pierwszym czytaniu. Dlatego większość naszych znajomych ma ją w domu na półce, żeby sprawdzać w niej na bieżąco to, czego akurat potrzebują. Z niektórych książek wystają kolorowe karteczki zaznaczające najważniejsze dla nich fragmenty, a inne pokreślone są wykrzyknikami na marginesach tekstu.

Jeżeli więc uważacie, że faktycznie dobrze byłoby poznać podstawy kredytów hipotecznych, to po prostu kupcie tę książkę. Możecie ją dostać TUTAJ. Autor umożliwia też pobranie jednego rozdziału, żebyście sami mogli się przekonać, czy książka jest warta swojej ceny.

-> Kliknij, żeby sprawdzić czy chcesz kupić książkę Finansowy Ninja!

Jeżeli kupicie tę książkę używając powyższego linka z naszej strony, to my dostaniemy małą prowizję. Nie wpłynie to w żaden sposób na cenę! Wchodząc na tę stronę z różnych innych źródeł zapłacicie za nią tyle samo. Dla nas to jednak różnica, bo te zarobione pieniądze będziemy mogli przeznaczyć na utrzymanie naszego bloga. Więc jeżeli już macie tę książkę lub zdecydowaliście, że nie chcecie znać szczegółów kredytów hipotecznych, to bardzo Was prosimy – podeślijcie ten artykuł Waszym znajomym, który też zastanawiają się nad kredytem (nie ważne, czy na dom czy mieszkanie). Może im przyda się ta wiedza, a dla nas to będą dodatkowe fundusze na to, żeby ulepszać ten blog!

A na koniec życzymy powodzenia w przygotowaniach do wzięcia kredytu na budowę domu! Wszystkim nam będzie ono potrzebne 😉

 

poprzedni post
następny post

dodaj komentarz